Zdrowie wcześniaka

Siła i znaczenie dotyku

Dotyk ma dziesięć razy większą siłę rażenia niż kontakt werbalny czy emocjonalny i wpływa na absolutnie wszystko, co robimy. Żaden inny zmysł nie działa na nas tak mocno (…). Zapomnieliśmy już, że dotyk jest dla naszego gatunku nie tylko podstawowym zmysłem, ale też kluczem do jego przetrwania”  (dr Saul Schanberg, neurolog, autor badań nad wpływem dotyku na rozwój i zdrowie)

Dla właściwego funkcjonowania i rozwoju człowieka niezbędne jest stałe oddziaływanie bodźców zmysłowych na układ nerwowy. Poprzez gromadzenie różnych wrażeń zmysłowych z własnego ciała oraz z otaczającego świata, przetwarzaniu ich i zespalaniu, układ nerwowy stale rozwija się i dojrzewa, kształtując stopniowo orientację w otoczeniu i świadomość samego siebie.    

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu dotyku i wie, jak może być przyjemny. Potrzeba dotykania i bycia dotykanym towarzyszy nam przez całe życie. Dotyk pogłębia więzi międzyludzkie. Pół wieku temu amerykański psycholog Harry Harlow wykazał, że małe dzieci pozbawione fizycznego kontaktu z bliskimi, nie mogą prawidłowo się rozwijać. Stwierdził, że dotyk jest odpowiedzialny nie tylko za budowanie rodzinnych więzi, ale wpływa również na kondycję zdrowotną dziecka. Ze wszystkich zmysłów to dotyk jest najbardziej rozwinięty u niemowlęcia. Dzięki niemu maluszek może zbierać pierwsze informacje o otoczeniu. Na tej podstawie ocenia, czy świat jest dla niego miejscem przyjaznym czy pełnym zagrożeń.          

Już w okresie płodowym dziecko doświadcza silnych bodźców dotykowych. Dotyk dla noworodka jest czymś bezcennym. Bezpośredni kontakt ze skórą mamy tuż po urodzeniu daje mu poczucie bezpieczeństwa. Delikatny, czuły, pełen miłości dotyk rodziców powoduje, że dziecko się wycisza, uspokaja, a w konsekwencji lepiej się rozwija, szybciej wraca do zdrowia. Dotyk jest przewodnim zmysłem dla noworodka. Jest sygnałem akceptacji, miłości, troski. Powinien przybierać różne formy: przytulania, głaskania, masowania, kołysania, noszenia. Należy zwrócić uwagę na to, żeby nie muskać ciała malucha jedynie koniuszkami palców – to może wywołać u niego niepokój. Trzeba delikatnie, ale pewnie dotykać je całą dłonią. Obserwując malucha szybko się przekonamy, jaki rodzaj dotyku i które miejsce jest jego ulubionym.                                                                                                          

Nie każdy dotyk będzie wpływał na rozwój tej pożądanej więzi i relacji. Dotyk pełen niecierpliwości, medyczny, zadaniowy, którego celem jest tylko zrealizowanie podstawowych potrzeb dziecka czy zadbanie o jego higienę może wywołać olbrzymią reakcję obronną dziecka na dotyk. Zadaniem rodziców jest zatem świadome dotykanie, cierpliwe i delikatne, wyrażające miłość, ciepło, dające poczucie bezpieczeństwa.

Wspaniałą formą budowania więzi z małym dzieckiem jest kangurowanie. to naturalna metoda opieki oraz wspierania rozwoju noworodka, czyli określony sposób trzymania maluszka „skóra przy skórze”, który umożliwia dziecku bardzo bliski kontakt z rodzicem. W tak bliskim kontakcie dziecko słyszy wyraźnie bicie jego serca i oddech, co przypomina mu chwile z życia płodowego. Jest ogrzewany ciałem rodzica i rozpoznaje jego zapach. Dotyk rodzica sprawia, że jest spokojniejszy i czuje się bezpieczny. Dzięki kangurowaniu budujemy wspaniałą więź z dzieckiem, zwiększamy jego odporność i stymulujemy jego rozwój.   

Dotykajmy, przytulajmy, kołyszmy nasze dzieci jak najczęściej, bez wyrzutów sumienia, że je rozpieszczamy. Nie potrzebujemy do tego żadnego pretekstu. Gdy będziemy tego przestrzegać, niedługo przekonamy się, że dziecko odwzajemni nasze uczucia. Będzie lubiło się przytulać, pogłaskać mamę czy tatę. Da nam to z pewnością ogromną radość i gwarancję, że bez względu na to, co wydarzy się w przyszłości, udało nam się zbudować podstawę zaufania i akceptacji z naszym dzieckiem.

Przytulanie, głaskanie, kołysanie, noszenie dziecka wycisza także rodzica. Magia dotyku działa w obie strony. Dzięki bliskiemu kontaktowi z maleństwem, wydzielają się  hormony szczęścia, dzięki czemu jesteśmy jako rodzice szczęśliwsi i spokojniejsi. Przytulając i nosząc dzieci inwestujemy w całe ich życie. Nasze dzieci niczego nie potrzebują bardziej niż poczucia bliskości i bezpieczeństwa, co otrzymują właśnie przez spokojny, pełen czułości i miłości dotyk.

Eliza Szymczyk,
Klinika Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka
Instytut Matki i Dziecka w Warszawie

Artykuł pochodzi z 7. numeru gazetki „Mam(y) wcześniaka”

Przeczytaj również