Zdrowie wcześniaka

Przewód pokarmowy wcześniaka – problemy, zagrożenia i możliwości po urodzeniu

Noworodek urodzony przedwcześnie musi się zmagać z wieloma problemami. Im wcześniej przed terminem porodu przyszedł na świat, tym kłopotów więcej. Jest to związane z niedojrzałością wszystkich narządów i układów. Bardzo ważnym układem dla wcześniaka jest przewód pokarmowy. Z jednej strony odpowiada za pobieranie i przyswajanie pokarmu, czyli tzw. żywienie enteralne (doustne), z drugiej zaś strony jest wielkim, bardzo znaczącym „narządem immunologicznym”, czyli może modelować, wpływać na odporność noworodka, stanowiąc dla niego barierę przeciw zakażeniom.

O możliwości przyswojenia przez dziecko odpowiedniego żywienia doustnego decyduje stopień rozwoju przewodu pokarmowego. Chodzi tu zarówno o czynność motoryczną tj. zdolność opróżniania żołądka, mieszania treści pokarmowej, pasaż przez jelita, jak i dojrzałość trawienno-absorpcyjną, zależną od czynności zarówno wątroby, trzustki, jak i samych jelit. Uważa się, że już od 24-25. tygodnia ciąży przewód pokarmowy płodu może „tolerować” pokarm kobiecy podany doustnie, choć dojrzałość czynnościowa układu trawiennego jest jeszcze niepełna, szlaki metaboliczne niewykształcone, a odruch ssania i połykania nieobecne. Karmienie doustne, na tym etapie rozwoju odbywać się musi poprzez sondę dożołądkową, a jego powodzenie zależy dodatkowo od stanu przedwcześnie urodzonego dziecka. Dlatego szalenie ważne jest, aby pierwszym pokarmem, jaki trafi do jamy ustnej wcześniaka był pokarm kobiecy, drogocenna siara.

Staramy się, aby jak najwcześniej, już w pierwszych godzinach życia, choćby kropla pokarmu trafiła na śluzówki jamy ustnej wcześniaka. Jest to związane z licznymi bioaktywnymi składnikami siary, które programują żywieniowo przewód pokarmowy noworodka oraz dostarczają substancji odpornościowych. Ważna jest także kolonizacja przewodu pokarmowego dobroczynnymi bakteriami z pokarmu kobiecego, które stwarzają jakby barierę dla bakterii chorobotwórczych. Takie postępowanie może uchronić wcześniaka przed rozwojem martwiczego zapalenia jelit, jednego z najcięższych powikłań u bardzo niedojrzałych noworodków. Noworodki urodzone przedwcześnie karmione pokarmem kobiecym rzadziej chorują też na posocznicę, czyli zakażenie uogólnione. Należy pamiętać, że proces rozwoju przewodu pokarmowego trwa nadal po urodzeniu, chociaż w innych niż wewnątrzmacicznie warunkach, a gdyby nie poród przedwczesny płód połykałby jedyne wody płodowe. Zwykle karmieniu doustnemu towarzyszy także odżywianie pozajelitowe, podawane pompą infuzyjną dożylnie. Im lepiej wcześniak toleruje karmienie doustne, tym odżywianie pozajelitowe może trwać krócej.

Prawidłowe żywienie wcześniaka to bardzo ważny element jego leczenia, prawdziwa sztuka wymagająca wielkiej wiedzy i doświadczenia oraz pracy całego zespołu specjalistów – lekarza neonatologa, pielęgniarki, rehabilitanta, doradcy laktacyjnego, neurologopedy i psychologa.

A co wtedy, gdy mimo wysiłków mamy wcześniaka nie udaje się uzyskać pokarmu kobiecego? Należy „walczyć” dalej. Aby nie być zmuszonym do zastosowania mieszanki sztucznej, można przejściowo zastosować do żywienia wcześniaka pokarm z banku kobiecego. Zwykle po 4-7 dniach mama potrafi już całkowicie pokryć zapotrzebowanie na mleko do żywienia enteralnego. Jednak liczne badania naukowe wskazują, że najlepszym rozwiązaniem w tym okresie jest wspomaganie się lekiem, jakim jest pokarm z banku mleka.

Taki Regionalny Bank Mleka powstał w styczniu tego roku w Warszawie w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny. To wysokospecjalistyczne laboratorium i placówka medyczna, gdzie honorowa dawczyni musi być pozytywnie zweryfikowana przez doradcę laktacyjnego i lekarza, aby dzielenie się mlekiem było bezpieczne dla zdrowia dawczyni i jej biologicznego dziecka oraz bezpieczeństwa potencjalnego biorcy. Mleko jest przebadane, poddane procesowi pasteryzacji i prawidłowo przechowywane. Jest bezpieczne i bardzo potrzebne. A gdy wcześniak już dojrzeje, karmiony będzie pokarmem swojej biologicznej mamy, można podzielić się w banku mleka swoim pokarmem, który stanie się lekiem dla następnych niedojrzałych i chorych dzieci.

 

Artykuł pochodzi z 4. numeru gazetki „Mam(y) wcześniaka”

WRÓĆ DO LISTY ARTYKUŁÓW